Heather Morris „Tatuażysta z Auschwitz”.

 

tatuażysta

Autor: Heather Morris

Tytuł: Tatuażysta z Auschwitz.

Tłumaczenie: Kaja Gucio

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Marginesy, 2018 rok

Ilość stron: 335

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

Kilka słów o autorce

          Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, z których jednym interesował się uhonorowany Oskarem amerykański scenarzysta. W 2003 roku spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. Dzień, w którym poznała Lalego Sokołowa, zmienił życie ich obojga. W miarę, jak rozwijała się ich przyjaźń, Lale otwierał przed nią najgłębsze zakamarki własnej duszy, powierzając jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Początkowo historia losów Lalego miała postać scenariusza, który zdobywał wiele wyróżnień w międzynarodowych konkursach, ostatecznie jednak autorka przekształciła ją w debiutancką powieść Tatuażysta w Auschwitz. 

 

Na zewnątrz czeka Leon. Po drodze Lale przekazuje mu zlecenia. Gdy docierają na miejsce, najnowszy transport opuszcza właśnie ciężarówki. Obaj stają jak wryci na ten widok: wśród wysiadających są dzieci, także starsi mężczyźni i kobiety. W Birkenau nigdy dotąd nie było dzieci.

Fabuła

            Głównym bohaterem książki jest Lale Sokołow, a właściwie Ludwig Eisenberg. Urodził się 28 października 1916 roku w miejscowości Krompachy na Słowacji. Jego rodzina miała pochodzenie żydowskie. 23 kwietnia 1942 roku, został wywieziony do Auschwitz. Przed wejściem do obozu, widzi napis Arbeit macht frei (Praca czyni wolnym). Otrzymuje numer 32407. Jest zakwaterowany do bloku nr.7. Obiecuje sobie, że zrobi wszystko, aby wydostać się z tego piekła. Na początku układa dachówkę, a później staje się tatuażystą. Awansował na takie stanowisko, ponieważ znał: słowacki, niemiecki, rosyjski, francuski, węgierski i trochę polskiego. Jest to dla niego ciężka praca, a najciężej jest mu tatuować kobiety i starszych. Poznaje młodą dziewczynę, której tatuuje numer. Ma na imię Gita. Zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Robi wszystko, by móc z nią spędzić jak najwięcej czasu. Obiecuje, że wyjdą z obozu cało i się pobiorą. Starał się pomagać innym w obozie. O mało co nie stracił przez to życia, ale dzięki przyjaciołom, wyszedł z tego bez szwanku. Po wyzwoleniu obozu odnajduje Gitę i układają swoje wspólne życie.

 

Lale delikatnie gładzi ją po twarzy. Nie może znieść tego, że nie potrafi ochronić dziewczyny, którą kocha. Gita kontynuuje poszukiwania. Zrywa garść trawy i z uśmiechem rzuca nią w Lalego. Mężczyzna odpowiada tym samym, po czym trąca ją delikatnie, a ona kładzie się na plecach.

Moja opinia na temat książki

           Książa bardzo mnie poruszyła. Życie w obozie to jedna wielka walka o przetrwanie. Każdy chce przeżyć i wyjść z tego piekła. Człowiek traci swoją godność i człowieczeństwo. Staje się numerem, z którym można zrobić wszystko. Miłość do drugiego człowieka i miłosierdzie, jest wstanie góry przenosić. Daje nadzieję do dalszego życia. Osoby będące w obozie pomagały sobie jak mogli, pomimo kary śmierci.

Warto sięgnąć po tę książkę, ponieważ możemy się wzruszyć, i przeżyć historię razem z bohaterami. Uświadamia nam, co jest w życiu najważniejsze. Pokazuje, że człowiek kiedy ma ogromną chęć życia, zrobi wszystko żeby móc żyć.

 

Jakie są Wasze opinie po lekturze Tatuażysty z Auschwitz?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

 

Adam Kay „Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza.”

 

Będzie bolało

 

Autor: Adam Kay

Tytuł: Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza.

Tłumaczenie: Katarzyna Dudzik

Wydawnictwo i rok wydania: Insignis, 2018 rok

Ilość stron: 310

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

 

Jednak nocne dyżury były czymś, co sprawiło, że opisy piekła Dantego wydawały mi się przyjemne niczym kreskówki Disneya. To był niekończący się koszmar. I pomyśleć, że kiedyś tak rwałem się do wykorzystania w praktyce zdobytej na studiach wiedzy.

 

Kilka słów o autorze

       Adam Kay urodził się 15 czerwca 1980 roku. Nagrodzony artysta komediowy, pisarz, autor scenariuszy telewizyjnych i filmowych. Były lekarz. Mieszka w Londynie. Jego książka Będzie bolało stała się w Wielkiej Brytanii numerem jeden na listach bestsellerów, a prawa do jej przekładu zostały sprzedane już w 17 krajach.

 

Fabuła

           Adam Kay za nim został komikiem i autorem scenariuszy filmowych, był lekarzem. Pracował w latach 2004-2010 w państwowych szpitalach na terenie Wielkiej Brytanii. Jak sam mówi, nie wie dlaczego został lekarzem. Możliwe do tej decyzji popchnęła, go młodzieńcza wizja ratowania świata oraz rodzina. Kay publikuje swój dziennik, gdzie opisuje różne przypadki chorobowe oraz śmieszne zachowania pacjentów. 

       Po awansie na starszego stażystę, każdy lekarz wybiera specjalizację. Nasz autor idąc  za namową kolegi zostaje ginekologiem-położnikiem. Zmotywował go fakt, że ginekolog pomaga dziecku przyjść na świat i ewentualnie przeprowadza cesarskie cięcie. Ta wspaniała wizja, prysła po pierwszym dyżurze. Nawet na oddziale położniczo-ginekologicznym mamy styczność ze śmiercią i ratowaniem życia matki bądź dziecka. To, że ciąża przebiega prawidłowo nie znaczy, że poród też będzie przebiegał książkowo. 

        Kay rezygnował z zawodu lekarza, ponieważ jeden błąd spowodował tragedię, z którą nie mógł się pogodzić.

Teoretycznie powinienem skończyć o północy. Uświadamiam to sobie o godzinie 0.10, kiedy stoję na klatce schodowej i gdy dociera do mnie również to, że moja karta magnetyczna została automatycznie dezaktywowana. Jestem Kopciuszkiem w stroju chirurga.

 

Moja opinia na temat książki

      Będzie bolało… jest pierwszą książką medyczną, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie do końca byłam świadoma, jak wygląda praca początkującego lekarza. Nieludzkie godziny pracy, brak snu i urlopu powodują, że najlepszy lekarz może popełnić błąd. Często zawód lekarza odbija się na życiu prywatnym i towarzyskim. Pacjenci, również dają nieźle popalić, a dokładnie ich pomysły. Wydaje nam się, że lekarz ratuje człowieka każdego dnia. Jest to błędna myśl. Musi upłynąć wiele czasu, aby uratować komuś życie.

Warto sięgnąć po tę książkę, ponieważ nie raz możemy się wzruszyć, pośmiać i nawet popłakać. Autor stworzył świetną narrację. Czyta się ją z łatwością i lekkością. Dzięki tej książce zrozumiałam, czym jest zawód lekarza i jak wiele, zależy od niego w kwestii naszego zdrowia, a nawet życia.

 

Jakie są Wasze wrażenia po Będzie bolało?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Adam Węgłowski. „Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w Starożytności”.

IMG_20181117_160314_704.jpg

Autor: Adam Węgłowski.

Tytuł: Wielki bezwstydu. Seks i erotyka w Starożytności.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Znak, Kraków 2018 rok.

Okładka: Twarda.

Ilość stron: 315.

Ocena: 5/5.

„Prawo spartańskie karało mężczyzn, którzy nie spłodzili potomstwa. Dopuszczało przy tym możliwość, by mąż zaprosił do domu swojego przyjaciela, żeby ów wyręczył go w sprawach małżeńskich.”

Kilka słów na temat autora

             Adam Węgłowski urodzony w 1975 roku. Dziennikarz i pisarz historyczny. Jest redaktorem magazynu „Focus historia”, w którym zajmuje się, m.in. tropieniem historycznych zagadek. Współpracuje również z Przekrojem. Wydał kilka powieści, a także książki popularnonaukowe. Prowadzi bloga Historyjki. 

Greckie i rzymskie małżeństwa były monogamiczne. Uważano bowiem jednożeństwo za szlachetniejsze od poligamii, rozpowszechnionej rzekomo wśród „prymitywniejszych” ludów […]”.

Fabuła

                Epoka starożytności, albo mówiąc dokładniej epoka grecko-rzymska często jest utożsamiana z bezwstydnością. A to nie jest do końca prawdą. Autor książki daje na samym początku przykład pocałunku. Nikt w czasie ślubu w starożytności się nie całował. Było to niemoralne i można było się narazić na drwiny. Tylko Rzymianin całował swoją żonę, żeby sprawdzić, czy złamała zakaz picia alkoholu pod jego nieobecność. W starożytności nie ma pojęcia homoseksualizm. Zabawianie się starszych mężczyzn z młodymi chłopcami było na porządku dziennym i nikogo nie gorszyło. Seks dla starożytnych to dobra zabawa. Książka nie tylko porusza kwestie seksualne, ale również rodzinne, obyczajowe i kulturowe. Wydawało by się, że wiemy dużo na temat tej odległej epoki, ale to jest błędne myślenie. Dla nas ludzi współczesnych ta epoka jest wielką tajemnicą, którą nadal odkrywamy.

Moja opinia na temat książki

                   Książka bardzo ciekawa. Autor porusza kwestie seksualne, ale robi to z niezwykłą dociekliwością i delikatnością. Nie ma w lekturze wulgarności. Dzięki niej mogłam pogłębić wiedzę historyczną, na temat życia rodzinnego, seksualnego, partnerskiego w antycznej sztuce kochania. To co nam się wydaje dzisiaj, jakieś „zbereźne” to w Starożytności jest na porządku dziennym. Mieli totalną wolność i nie byli niczym skrępowani. My ludzie współcześni, możemy uczyć się od naszych przodków, że seks i namiętność nie jest niczym brudnym, ani złym. Spełniajmy swoje pragnienia, nawet w sferze seksualnej.

Czytaliście Wieki bezwstydu? Jakie są Wasze opinie na temat lektury?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Wprowadzenie

Kochani,

Witam Was bardzo serdecznie na moim blogu 🙂 W książki zaklęte będę się zajmować literaturą współczesną. Pojawią się recenzje przeczytanych przeze mnie książek.

To nie jest mój pierwszy blog 🙂 Mam strony internetowe o tematyce staropolskiej Literatura Dawna Literatura Pozytywistyczna i Młodopolska.

Można mnie znaleźć na Facebooku i Instagramie.

Linki: https://www.facebook.com/wksiazkizaklete/

https://www.instagram.com/wksiazkizaklete/