Marek Sołtysik „Klan Matejków”.

IMG_20200314_132709.jpg

 

Autor: Marek Sołtysik

Tytuł: Klan Matejków

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo ARKADY, Warszawa 2019.

Ilość stron: 288

Okładka: Twarda

Ocena: 4/5

 

Kilka słów o autorze

  Marek Sołtysik (ur.1950), powieściopisarz, poeta, edytor, scenarzysta, malarz, grafik, krytyk sztuki. absolwent ASP w Krakowie. Jest autorem ponad 40 książek oraz kilkudziesięciu słuchowisk, m.in. cyklu o artystach XIX i XX wieku. Prowadził dział prozy w Życiu Literackim oraz Pocztę Literacką, pisał dla Przekroju. W latach 2001-2003 był felietonistą Rzeczpospolitej. Publikował regularnie w miesięcznikach Palestra i Kraków. Wykładał na UJ i krakowskiej ASP. Prowadzi warsztaty publicystyki internetowej w Akademii Ignatianum w Krakowie. Współpracuje z Twórczością i portalem Sztuki piękne.

 

Gdy tylko miał wolną chwilę, słuchał orkiestry wojskowej w Ogrodzie Strzeleckim przy Lubicz, odwiedzał Groby Pańskie, uczestniczył w Emaus, przypatrywał się świętu Rękawki. W Dzień Zaduszny ubolewał, że nie może znaleźć grobu matki. Matki dziesięciorga dzieci.

 

Fabuła

 Jan Matejko urodził się 24 czerwca 1838 roku w Krakowie. Był dziewiątym dzieckiem Franciszka Matejko i Joanny Rossberg. Mieszkali przy ulicy Floriańskiej w Krakowie. Kiedy Jan ma siedem lat jego matka umiera. On i rodzeństwo trafia pod opiekę ciotki. Dzieciństwo Jana Matejki nie należało do najlepszych. Ojciec nie okazywał ciepła swoim dzieciom. Nie akceptował artystycznej pasji Jana. Główny bohater nie uczył się najlepiej. Koledzy z tego powodu nie byli dla niego wyrozumiali.

 W wieku trzynastu lat Jan Matejko zostaje przyjęty do krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. W 1858 roku otrzymuje stypendium na studia w Monachium. W 1862 roku namalował Stańczyka. Mając 26 lat osiągnął ogromny sukces za Kazania Skargi. Dzięki sprzedaży obrazu mógł zawrzeć małżeństwo z Teodorą Giebułtowską. Posiadali pięcioro dzieci. Żona Matejki miała problemy psychiczne.

 Jan Matejko głównie malował obrazy historyczne i batalistyczne. Dzieła sprzedawał za bezcen. Wspierał ubogich. Zmarł 1 listopada 1893 roku, został pochowany na Rakowickim cmentarzu w Krakowie.

 

Biedna Teodora Matejkowa w listach pisanych w chwilach rozjaśnienia umysłu z oddziału psychiatrycznego Szpitala Świętego Łazarza winiła za swój stan – oprócz zerwania stosunków między rodzinami i śmierć córeczki – także śmierć młodszego szwagra w obłędzie.

 

Moja opinia na temat książki

 Książka jest gawędą historyczną. Autor przybliża czytelnikowi historię życia Jana Matejki. Pomimo wspaniałej kariery artystycznej nie miał łatwego życia. Brak matki i surowe wychowanie ojca wpłynęło to na jego osobowość. Był wspaniałym artystą i miał ogromny wpływ na ratowanie zabytków Krakowa. Do dnia dzisiejszego możemy oglądać jego prace w Krakowie.

 Lekturę warto przeczytać, ponieważ możemy poszerzyć wiedzę na temat rodziny Matejków. Na pewno z tej wiedzy mogą skorzystać uczniowie, jak i miłośnicy sztuki. W czasie lektury zamieszczone są najsłynniejsze obrazy Jana Matejki. Dzięki nim, możemy lepiej zapoznać się z jego twórczością.

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu ARKADY.

Czytaliście już Klan Matejków? Lubcie czytać książki o słynnych artystach?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Andrzej Federowicz „Słynne ucieczki Polaków 2”.

IMG_20200327_131941.jpg

 

Autor: Andrzej Federowicz

Tytuł: Słynne ucieczki Polaków 2.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2020.

Ilość stron: 312

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

Kilka słów o autorze

 Andrzej Fedorowicz – dziennikarz-freelancer. Pasjonat historii techniki, wyjątkowych biografii i podróży. Historyczne dziennikarstwo śledcze to jego ulubione zajęcie. Publikował w czasopismach takich jak m.in. Super Express, Focus, Polityka, Newsweek Historia, Uważam Rze Historia, Wsieci Historii. Autor przewodnika po Wyspach Kanaryjskich (razem z Ireną Fedorowicz).

 

Jesienią Śmigły-Rydz wrócił do willi hrabiny Marenzi, skąd w towarzystwie „Bazia” wyruszał na kolejne kondycyjne marsze do pobliskich wiosek Janoshegy i Swabhegy. Marszałek chodził już ubrany tak, jak w czasie planowej ucieczki do kraju.

 

Fabuła

 Słynne ucieczki Polaków 2 zawierają siedem historii Polaków, którzy zdecydowali się na ucieczki, by móc ratować swój kraj i swoje życie.

 Józef Piłsudski prowadził tajną drukarnię, gdzie powstawał Robotnik. W nocy 21/22 lutego 1900 po zdekonspirowaniu wydawnictwa, został aresztowany. 17 kwietnia osadzili go w celi numer 39 X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Tam też oczekiwał na proces. Został oskarżony o kolportaż nielegalnej prasy i o zabójstwo dwóch szpicli. Zaczął symulować chorobę psychiczną. Opinie o stanie zdrowia napisał dyrektor warszawskiego szpitala dla obłąkanych Iwan Szabasznikow. Przewieziono Piłsudskiego na dalsze badania do petersburskiego szpitala Mikołaja Cudotwórcy. Tam lekarz Władysław Mazurkiewicz pomógł w ucieczce Józefowi 11 maja 1902 roku.

 4 września 1939 roku polski okręt podwodny ORP Orzeł opuścił port w Helu i udał się w okolice Gotlandii. 8 września zachorował dowódca okrętu i stwierdzono poważną awarię pęknięcia cylindra sprężarki. Załoga nie potrafiła sama naprawić uszkodzenia. Kmdr. Kłoczkowski, za zgodą dowództwa floty nakazał zejście z pokładu do neutralnego portu, by usunąć awarię. Kierowali się do Tallinna w Estonii. 15 września władze Estonii pod naciskiem Niemiec podjęli bezprawną decyzję o internowaniu i rozbrojeniu okrętu. Marynarze nie chcieli się na to zgodzić i zdecydowali, że uciekną z Tallina. 17/18 września załoga Orła przystąpiła do realizacji planu ucieczki.

 Edward Rydz-Śmigły podczas internowania planował ucieczkę, w której miał dostać się do okupowanego kraju. Nawiązał kontakt z ppłk. Romualdem Najstarkiem, który obiecał, że pomoże w organizacji ucieczki. Wódz przebywał w Segedynie, później w Budapeszcie. Udało mu się przybyć do miasteczka Balton. 25 października 1941 roku Edward Śmigły-Rydz wyruszył pociągiem do Rożnowa. Następnie wraz z kilkoma współpracownikami przyjechał po samą granicę węgiersko-słowacką, którą przekroczył pieszo. Granicę przekroczył pieszo 27 października 1941 roku w Suchej Górze.

 16 stycznia 1942 roku Ewa Dreżepolska, Zofia Przybytkowska i Teofila Ull uciekły z hitlerowskiego więzienia na Pawlaku. Stało to się dzięki pomocy polskich strażniczek, które dorobiły klucz, do pomieszczenia gdzie nie było karat w oknie. Przez nie po linach z mocnych sznurków wydostały się na zewnątrz.

 Jerzy Bielecki przyjechał do Auschwitz pierwszym transportem. Poznał w obozie dziewczynę o imieniu Cyla. Była Żydówką pochodzącą z Łomży. Jej cała rodzina zginęła w Auschwitz. Jerzy i Cyla spotykali się potajemnie i opowiadali swoje historie, aż zakochali się w sobie. 21 lipca 1944 roku Jerzy przebrał się za esesmana i odebrał swoją ukochaną z pracy pod pozorem zaprowadzenia na przesłuchanie. W ten sposób wyszli z obozu. Przez dziewięć dni tułali się, aż dotarli do krewnych Jerzego.

 Franciszek Jarecki 5 marca 1953 roku, w dniu śmierci Stalina podejmuje ucieczkę na Bornholm. Podczas ćwiczeń patrolu MIG-15 Jarecki wykorzystał chmury i oddalił się od formacji. Odrzucił dodatkowe zbiorniki paliwa i zanurkował na pułap 200 metrów, aby ominąć radzieckie systemy radarowe. Porucznikowi udało się dostać na wyspę Bornholm, gdzie specjaliści z USA zbadali samolot i odesłali go z powrotem do Polski. Pilot otrzymał amerykańskie obywatelstwo i nagrodę w wysokości 50.000 dolarów.

 Ryszard Kukliński 7/8 listopada 1981 roku został ewakuowany z Polski przez funkcjonariuszy CIA. Przypuszczalnie został ucharakteryzowany na podobieństwo mieszkańca Londynu, który przyjechał do Warszawy kilka dni wcześniej i z wyglądu bardzo przypominał Kuklińskiego. To właśnie z jego paszportem Kukliński miał opuścić Polskę, odlatując tego samego dnia z Okęcia samolotem British Airways. Po krótkim pobycie w Londynie Kukliński, działający pod pseudonimem Jack Strong, został przewieziony samolotem do bazy lotniczej USA na południu Niemiec i tam spotkał się z rodziną.

 

Drzwi celi mogły otworzyć się w dowolnym momencie, by grupa esesmanów wyprowadziła skazanego na egzekucję. Ta niepewność jutra powodowała, że więźniowie wręcz z ulgą przyjmowali decyzję o skazaniu ich na pobyt w obozie koncentracyjnym. Wiedzieli przynajmniej, co ich czeka.

 

Moja opinia na temat książki

 Książka Słynne ucieczki Polaków 2 należy do literatury historycznej. Autor przedstawia postacie, które bez względu na wszystko nie bali się ryzyka. Bohatersko walczyli o siebie i ojczyznę, by móc żyć w wolnym kraju.

 Historie są przedstawione chronologicznie. Na poszczególnych stronach zawarte są fotografie, które przybliżają jeszcze bardziej całą fabułę.

 Autor ciekawie opisuje poszczególne historie. Książkę czyta się bardzo dobrze. Wystarczy jeden wieczór by ją przeczytać i czuje się niedosyt. Cieszę się, że mogłam ją przeczytać, ponieważ nie miałam pojęcia o niektórych historiach. W wolnej chwili na pewno będę szukać dalej takich książek, które piszą o bohaterskich czynach naszych Rodaków.

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FRONDA.

 

Lubicie czytać książki o bohaterskich czynach Polaków? Może podzielicie się tytułami?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

Marek Sołtysik „Klan Kossaków”.

IMG_20200314_132735.jpg

 

Autor: Marek Sołtysik

Tytuł: Klan Kossaków.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo ARKADY,

Ilość stron: 272

Okładka: Twarda

Ocena: 4/5

Kilka słów o autorze

  Marek Sołtysik (ur.1950), powieściopisarz, poeta, edytor, scenarzysta, malarz, grafik, krytyk sztuki. absolwent ASP w Krakowie. Jest autorem ponad 40 książek oraz kilkudziesięciu słuchowisk, m.in. cyklu o artystach XIX i XX wieku. Prowadził dział prozy w Życiu Literackim oraz Pocztę Literacką, pisał dla Przekroju. W latach 2001-2003 był felietonistą Rzeczpospolitej. Publikował regularnie w miesięcznikach Palestra i Kraków. Wykładał na UJ i krakowskiej ASP. Prowadzi warsztaty publicystyki internetowej w Akademii Ignatianum w Krakowie. Współpracuje z Twórczością i portalem Sztuki piękne.

 

Juliusz, prostolinijny i dobry, w końcu w Paryżu stał się znany z tego, że pożycza ludziom pieniądze i nie ma zwyczaju domagać się obiecanego zwrotu pożyczki.

Fabuła

 Autor w swojej książce pochyla się nad szlachecką artystyczną rodziną Kossaków.

 Do klanu należeli: Juliusz Kossak (1824-1899) był malarzem historycznym i batalistą oraz ilustratorem. Jego mistrzami byli: Piotr Michałowski i Horacy Vernet. Tworzył akwarele. Portretował konie, pejzaże i Kresy. 1855 roku ożenił się z Zofią z Gałczyńskich, z którą miał piątkę dzieci: Wojciecha i Tadeusza (bliźniacy), Stefana, Marię i Jadwigę. 

Wojciech Kossak (1856-1942), syn Juliusza. Malarz historyczny i batalista, portrecista. Współautor panoram, np. Panorama Racławicka, Brezyna. Kilka lat przebywał w Berlinie realizując zlecenia Wilhelma II, portretował cesarza Franciszka Józefa. Był pięć razy w Stanach Zjednoczonych. Brał udział w I wojnie światowej jako malarz. Żona Maria Z Kisielnickich, miał trójkę dzieci: Marię, Magdalenę i Jerzego.

Jerzy Kossak (1886-1955), syn Wojciecha, malarz. Wychowany w pracowniach ojca i dziadka. Od nich się uczył. Nie zdobył wykształcenia, ani twórczej samodzielności. Kontynuował twórczość Juliusza i Wojciecha, poprzez powtarzanie ich motywów. Dwa razy żonaty z Ewą Kopalińską, miał córkę Marię; z Elżbietą Dzięciołowską-Śmigłowską, córki Gloria i Simona.

 

Kossaki i ich fenomen… W znaczeniu symbolicznym: umarł Juliusz, narodził się Wojciech! O, żeby to było takie proste! Świadkowie epoki i niektórzy piszący o Kossakach zauważają, że artystyczny duch Juliusza słabł już w momencie, kiedy Wojciech zaczął odnosić pierwsze malarskie triumfy.

 

Moja opinia na temat książki

 Książka jest gawędą historyczną. Autor pisze o rodzinie Kossaków, ponieważ byli zepchnięci na margines społeczny w latach 60. XX wieku. Niestety, w Krakowie też nie byli lubiani. W każdej rodzinie były dobre i złe chwile. Musieli walczyć o byt i zaistnienie w świecie artystycznym. W tych ciężkich chwilach wspierały ich dzielne żony, które rozumiały swoich mężów i trwały przy nich aż do końca. Nawet przymykały oko na zdrady.

 Lekturę warto przeczytać, ponieważ można dowiedzieć się wielu ciekawych smaczków na temat rodziny Kossaków. Na pewno z tej wiedzy mogą skorzystać uczniowie, jak i miłośnicy sztuki. Czytając książkę natkniemy się na najsłynniejsze obrazy Juliusza i Wojciecha Kossak, przez co lektura jest bardziej interesująca. Zachęcam, żeby przed rozpoczęciem czytania poszukać dodatkowych informacji, aby zrozumieć sens książki.

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu ARKADY.

Czytaliście Klan Kossaków? Lubicie czytać gawędy historyczne?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

 

Michał Larek „Chirurg”

IMG_20200314_132556.jpg

Autor: Michał Larek

Tytuł: Chirurg

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Oficynka, Gdańsk 2020.

Ilość stron: 393

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

Kilka słów o autorze

Michał Larek – pisarz, wykładowca i autor podcastu Zabójcze opowieści. Pracuje w Instytucie Filologii Polskiej UAM w Poznaniu (Zakład Literatury i Kultury Nowoczesnej). Bada techniki przyciągania uwagi odbiorcy i prowadzi warsztaty ze storytellingu. Autor serii kryminalnej Dekada oraz współautor Martwych ciał i Mężczyzny w białych butach (wraz z Waldemarem Ciszakiem).

Kruger przez pół godziny maglował dyżurnego, żeby przypomniał sobie wszystkie szczegóły telefonu, który był bardzo krótki i brzmiał, jak ustalił tak: Dobry wieczór, dzwonię ze szpitala. Nie wiem, jak to powiedzieć, bo to jest po prostu niewiarygodne. Ale nakryłam przed chwilą w kostnicy… kolegę, który masturbował się przy nagim trupie. Ordynator mi nie wierzy, więc pomyślałam, że…. Tu nastąpiło przeciągłe westchnienie, potem rozległy się jakieś kroki i połączenie zostało urwane.

Fabuła

Martynka Hemerska obchodzi swoje dwunaste urodziny. Już od dłuższego czasu prosi rodziców, żeby kupili jej królika. Po długich i żmudnych prośbach w końcu się doczekała i dostała go na swoje urodziny. Postanowiła, że pójdzie na łąkę i nazbiera świeżej trawy dla swojego pupila. Martynka nie wraca do domu. Rodzice zaczynają się martwić i zgłaszają zaginięcie. Milicja znajduje jej ciało. Została brutalnie zabita i zbezczeszczono ciało dziewczynki. Wycięto jej piersi i narządy rozrodcze.

Sprawą zabójstwa zajęła się Dagmara Madej porucznik Wydziału Zabójstw Komendy Miejskiej wraz z kolegami o pseudonimach Harry i Freddy. Okazuje się, że zabójca musiał być nekrofilem. Sprawa jest bardzo trudna do rozwiązania, ponieważ milicjanci mają tylko same poszlaki, a na nich niczego nie udowodnią. Na dodatek śledztwo wpływa na ich psychikę. Śnią im się po nocach nekrofile i wołające o pomoc dzieci. Po długim czasie udaje się znaleźć sprawców.

Pod wpływem tych nieoczekiwanych słów wszyscy członkowie narady zaczęli wyobrażać sobie postać mężczyzny przemykającego wśród grobów na pogrążonym w ciemnościach cmentarzu. Coraz intensywniejszy deszcz i świszczący w rurach wiatr podsycał ich wyobraźnię.

Moja opinia na temat książki

Książka jest thrillerem psychologicznym. Autor tak stworzył narrację, że czytelnik jest wstanie poczuć emocje: milicjantów, sprawców i osób postronnych. Fabuła nie jest nudna i trzyma czytelnika w ciągłym napięciu. Z niecierpliwością czeka się na rozwinięcie akcji i rozwiązanie zbrodni.

Lektura ma duże litery, które umożliwiają szybkie czytanie. Książka będzie interesująca dla czytelników o następujących zainteresowaniach: psychologii i kryminologii. Będą mogli się poczuć, jakby to oni mieli wyjaśnić zagadkę zabójstwa.

Książka bardzo mnie się podobała, choć nie przepadam za tym gatunkiem. Na pewno w wolnej chwili będę chciała przeczytać inne propozycje książkowe Pana Michała Larka.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

Lubicie czytać thrillery psychologiczne? Co czytacie w tym trudnym czasie dla nas?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Heather Morris „Podróż Cilki”.

IMG_20200308_154619_896.jpg

Autor: Heather Morris

Tytuł: Podróż Cilki

Tłumaczenie: Kaja Gucio

Wydawnictwo i rok wydania: Marginesy, Warszawa 2020

Okładka: Miękka

Ilość stron: 400

Ocena: 5/5

Kilka słów o autorce

    Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu państwowym w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze. W 2003 roku spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. W miarę, jak rozwija się ich przyjaźń. Lale powierzał jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Tatuażysta z Auschwitz stał się bestsellerem wszędzie, gdzie się ukazał.

 

Wkrótce po przebudzeniu widzą, że na ziemi pojawił się szron. Powietrze jest gęste i wilgotne. Minął rok, odkąd Cilka tu przybyła. Kobiety chowają chusty i wyciągają czapki i ciepłe płaszcze spod materacy, gdzie trzymały je przez ostatnie dwa miesiące.

 

Fabuła

  Cilka, a właściwie Cecilia Klein urodziła się 17 marca 1926 roku w Sabinovie we wschodniej Słowacji. 23 kwietnia 1942 roku szesnastoletnia Cilka trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkeanu. Oficer Schwarzhuber wykorzystuje ją seksualnie. Główna bohaterka nie ma wyboru i musi zaakceptować ten fakt, choć ciężko jest jej z tym żyć.

  Kiedy następuje wyzwolenie obozu Auschwitz przez Armię Czerwoną Cilka w końcu może poczuć ulgę, że jest wolnym człowiekiem. Niestety, jej szczęście nie trwa długo, ponieważ zostaje oskarżona o kolaborację i szpiegostwo dla nazistów. Nikt z oficerów nie chciał zrozumieć, że była do tego zmuszana. Otrzymała wyrok 15 lat ciężkich robót do Workutłagu na Syberii.

  Cilka znowu musi walczyć o przetrwanie. Robi wszystko, aby móc wyjść z tego okrutnego i bezwzględnego miejsca. Dzięki znajomości języków zostaje przeszkolona do zawodu pielęgniarki w lazarecie. Stara się pomagać tym, którzy pomocy i wsparcia potrzebują. Pomimo ciężkich doświadczeń Cilka zauważa, że w jej sercu jest miejsce dla drugiego człowieka, którego może pokochać i ułożyć sobie z nim życie na wolności.

 

Apel to dla Cilki nic nowego. Ma tylko nadzieję, że minie szybko, skoro jest ich tylko dwadzieścia. Oby nie okazało się, że którejś brakuje. Pamięta, jak raz stała na zimnie całą noc, dopóki zaginiona więźniarka się nie znalazła. Ból kolan i kostek. A to wcale nie była najgorsza noc w tamtym, innym miejscu.

 

Moja opinia na temat książki

   Książka należy do gatunku literatury obozowej, i jest to kontynuacja, a dokładnie drugi tom Tatuażysty z Auschwitz. Publikacja zawiera fikcję literacką na temat głównej bohaterki, ponieważ została oparta na relacji Lalego Sokołowa. Niektórzy zarzucają autorce, że jest to romans, a nie literatura obozowa. W moim odczuci jest to książka o upokorzeniu, gwałcie i braku szacunku do drugiego człowieka. Kobiety były zmuszane do prostytucji z nazistami. Nie miały innego wyboru, a każda z nich chciała przeżyć. Każdej osobie po takich przeżyciach należy się miłość i radość z życia. Przecież po burzy zawsze wychodzi słońce.

    Książkę polecam każdemu, ponieważ nie pozwala nam zapominać o II Wojnie Światowej i jej konsekwencjach. Szanujmy i pamiętajmy o osobach, które walczyły o wolność, bo dzięki nim możemy żyć w wolnym kraju. Nie oceniajmy nikogo, bo nie wiemy jak sami byśmy się zachowali w czasie walki o życie i przetrwanie.

 

Czytaliście już Podróz Cilki? Jakie są Wasze opinie na temat książki?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Magdalena Harnatkiewicz „EKOrodzina”.

IMG_20200208_104622.jpg

 

Autor: Magdalena Harnatkiewicz

Tytuł: EKOrodzina

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Dlaczemu, Warszawa 2019 rok

Ilość stron: 40

Okładka: Twarda

Ocena: 4/5

Kilka słów o autorce

  Magdalena Harnatkiewicz (ur. 17 października 1985 roku), debiutująca autorka powieści dla dzieci, pt.: EKOrodzina. Ukończyła Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu i trymestr na Uniwersytecie w Mediolanie. Przez większą część życia pracowała w sprzedaży i marketingu. Szczęśliwa mama wspaniałej Kasi i Natalki oraz żona cudownego męża Piotra.

 

Oj muszę się troszkę poskarżyć na ludzi. Moi mieszkańcy są wspaniali, dobrzy i bardzo kochani, ale rzadko myślą o mnie. To znaczy myślą, kiedy chcą wyjechać na wakacje nad piękne morze albo pojeździć w zimie na nartach.

Fabuła

  Ziemia jest główną bohaterką książki, pt.: EKOrodzina. Opowiada młodemu czytelnikowi skąd wzięło się życie na jej planecie i, jakie czyhają na nią niebezpieczeństwa kiedy mieszkańcy Ziemi o nią nie dbają.

    Bohaterka książki przedstawia swoją rodzinę, zaczynając od rodziców Słońca i Księżyca, oraz ośmiorga rodzeństwa: Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna, Urana i Plutona. Stara się wytłumaczyć, jakie mają przydzielone zdania w Układzie Słonecznym.

      Ziemia choruje, kiedy jej mieszkańcy nie myślą o jej zdrowiu. Dzieje się to zazwyczaj kiedy nie segregujemy śmieci i zwiększamy emisję dwutlenku węgla. Apeluje, aby mieszkańcy Ziemi zmniejszyli jej wysoką temperaturę, ponieważ szkodzi to inny stworzeniom. Dla Ziemi każdy człowiek jest „Skarbem”, ponieważ ma moc uleczenia planety.

 

W swoim środku skrywam mnóstwo dobrych i przydatnych rzeczy. Są to surowce, z których człowiek wykonuje przeróżne przedmioty. Moi mieszkańcy nauczyli się również wytwarzać energię elektryczną z wiatru i wody.

 

Moja opinia na temat książki

    EKOrodzina jest książką dla dzieci. Ma za zadnie edukować i zachęcać młodych czytelników, do podejmowania działań, które mają na celu dobro naszej planety. My, mieszkańcy Ziemi jesteśmy jej to winni, jak i następnym przyszłym pokoleniom.

    Lektura zawiera wielkie litery, które umożliwiają łatwe i szybkie czytanie. Na stronach są zawarte piękne ilustracje, które przyciągają czytelnika.

   Mam jedno zastrzeżenie do zdania: Ścigamy się jak jakieś głupole […]. Uważam, że w książce dla dzieci nie powinny padać takie słowa. Można było zastąpić to innym, mniej nacechowanym słowem.

 

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Dlaczemu.

 

Jaka jest Wasza ulubiona książka dla dzieci? Słyszeliście o EKOrodzinie?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

 

 

Weronika Tomala „Rabih znaczy wiosna”.

 

Autor: Weronika Tomala

Tytuł: Rabih znaczy wiosna.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Dlaczemu, Warszawa 2019 rok.

Ilość stron: 320

Okładka: Miękka

Ocena: 5/5

Klika słów o autorze

    Weronika Tomala to szczęśliwa mama i mężatka, a przede wszystkim autorka książek, która jak nikt inny potrafi przelać ludzkie emocje na papier, cieszyć, bawić, zaskakiwać szczerością i wzruszać do łez- bez krzty wątpliwości. Z wykształcenia nauczycielka języka angielskiego, z pasji blogerka literacka (link do strony tutaj).

 

Czuję się jak desperatka, bo cieszę się chyba bardziej niż powinnam. Przecież Rabih już wkrótce zostanie mężem. Będzie życiowym partnerem kobiety, która mnie nie znosi, choć nie dałam jej powodu. Być może to będzie nasze ostatnie spotkanie, dlatego powinnam wycisnąć z niego to, co najlepsze, by starczyło mi tej radości na resztę życia.

Fabuła

   Marta i Rabih są głównymi bohaterami książki Weroniki Tomali „Rabih znaczy wiosna”.

    Marta ma 26 lat i prowadzi razem z przyjaciółką Michasią firmę, w której są animatorkami dla dzieci. Kiedy ma 20 lat wyjeżdża do Warszawy na studia i tam już zostaje na stałe.

      Rabih jest starszy od Marty o kilka miesięcy. Prowadzi swoją szkołę karate. Ma narzeczoną Sandrę, z którą planuje ślub. Jest bardzo przystojnym mężczyzną, ponieważ w jego krwi płynie arabskie pochodzenie. Jego mama jest Polką, ale tata pochodził z Arabii Saudyjskiej. Przyjechał do Polski na studia. Ojciec opuszcza ich kiedy ma 15 lat.

     Martę i Rabiha łączy niezwykła przyjaźń. Poznali się mając dziewięć lat. Spędzali ze sobą mnóstwo czasu. Niestety los ich rozdziela, ponieważ atak na World Tere Centere spowodował wzmożony atak na pochodzenie Rabiha. Musi się wyprowadzić razem z matką, bo ludzie nie dali by im żyć.

    Przeznaczenie daje im szansę i spotkają się przypadkowo po długich latach rozłąki. Nikt z bohaterów nie spodziewał się, że kiedyś jeszcze ich drogi się skrzyżują i, że ich przyjaźń przerodzi się w miłość.

 

Nie powinienem okłamywać samego siebie. Tak naprawdę chcę przeciągnąć tę chwilę, kiedy znajduje się obok mnie. Śpi okryta moją kurtką, z bosymi stopami podgiętymi pod pupą. Wygląda tak pięknie, że tak często, jak tylko potrafię, zerkam na jej pochłoniętą błogim spokojem buzię.

 

Moja opinia na temat książki

    Książka należy do literatury obyczajowej (romans). Autorka porusza w fabule następujące tematy, takie jak: miłość, przyjaźń, rasizm, brak pewności siebie i brak akceptacji. W swojej dedykacji napisała bardzo mądrą i poruszającą sekwencję (…) wartość człowieka nie jest wyznaczana przez to kim jest, ale jakim jest. Oprócz wzrokiem, zawsze patrz też oczyma serca, bo pozory bywają krzywdzące. Daje nam to do myślenia, jakimi jesteśmy osobami w stosunku do innych. W czasie lektury czuje się emocje bohaterów, ponieważ fabuła jest tak stworzona, że wiemy co myśli i czuje Marta, a co Rabih.  Książkę czyta się bardzo szybko, wystarczy poświęcić jej jeden wieczór. 

    Bardzo się cieszę, że powstają takie książki, ponieważ przypominają nam o wartości przyjaźni i szacunku do drugiego człowieka bez względu na to, czy ma się biały czy czarny kolor skóry. Darzmy się miłością, bo ona zawsze zwycięży bez względu na wszystko. Warto walczyć o siebie i swoje szczęście.

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję wydawnictwu Dlaczemu.

 

Jakie są Wasze wrażenia po lekturze? Czytaliście już Rabih znaczy wiosna , czy przymierzanie się do zakupu?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Marianna Fijewska „Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenie.”

Autor: Marianna Fijewska

Tytuł: Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenie.

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo W.A.B, 2019 rok.

Ilość stron: 320

Okładka: Miękka

Ocena: 4/5

Kilka słów o autorze

     Marianna Fijewska absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, jedna z najzdolniejszych młodych autorek Wirtualnej Polski. Każdego dnia zadaje trudne pytania, odkrywa fakty i zbiera opinie w najbardziej gorących, poruszających historiach społecznych. Zazwyczaj „idzie pod prąd”, dlatego jej teksty stale wywołują dyskusje i polemiki. Dziennikarka prowadzi też program wideo w serwisie WP Kobieta „#11 pytań” poruszający ważne tematy, takie jak śmierć, choroba czy konflikty z prawem.

 

Zaczęłam pracę na oddziale psychiatrycznym na początku lat 80. i może pani nie wierzy, ale pierwszego dnia posikałam się ze strachu w majtki. Byłam świadkiem sytuacji, gdy pacjentka rzuciła się na oddziałową. Zaszła ją od tyłu, złapała za warkocz, przewróciła i zaczęła wyrywać włosy […].

Fabuła

      Książka Marianny Fijewskiej jest reportażem. Autorka rozmawia z pielęgniarkami, które pracują w polskiej służbie zdrowia. Opowiadają jak wygląda ich praca z własnego punktu widzenia. Pielęgniarstwo to nie tylko wspaniałe chwile, ale również smutek i łzy. Borykają się z problemami takimi jak: niska pensja, roszczeniowi pacjenci oraz brak szacunku ze strony społeczeństwa. „Siostry” są wojowniczkami, które walczą nie tylko o pacjenta, ale również o lepszy byt dla siebie i swoich rodzin. Bycie pielęgniarką wymaga poświęcenia, wiedzy i doświadczenia.

 

Największy problem? Lekarze nie rozmawiają z pacjentami. Szczególnie chirurdzy – wytną, zaszyją i zapomną. Nie obchodzi ich, jak pacjent się czuje, czy doszedł do siebie, bo oni już swoją pracę skończyli.

 

Moja opinia na temat książki

       Książka wywiera ogromny wpływ na czytelnika. Uświadamia nam, że zawód pielęgniarki czy pielęgniarza jest potrzebny.  Codziennie walczą o życie chorych, są przy chorych 24/7 h. Długie godziny pracy i odpowiedzialność za pacjenta nie jest odpowiednio wynagradzana finansowo przez pracodawcę. Muszą czasem mieć i po trzy etaty, żeby móc godnie żyć. Taka praca powoduje ogromne zmęczenie, co za tym idzie pielęgniarka może popełnić błąd, który będzie kosztował życie pacjenta.

            Bardzo się cieszę, że powstają takie książki. Może przez nią zmienimy zdanie o pielęgniarkach i będziemy je szanować oraz wspierać w walce o lepszy byt.

 

Jakie są Wasze doświadczenia po lekturze Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenie? Ktoś z Was ma zamiar ją przeczytać?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Alex Michaelides „Pacjentka”.

Autor: Alex Michaelides

Tytuł: Pacjentka.

Tłumaczenie: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo W.A.B., 2019 rok

Ilość stron: 350

Okładka: Miękka

Ocena: 3/5

Kilka słów o autorze

        Alex Michaelides urodzony na Cyprze w grecko-angielskiej rodzinie. Studiował literaturę na Uniwersytecie w Cambridge oraz psychoterapię, uzyskał dyplom ze scenopisarstwa w American Film Institute w Los Angeles. Twórca scenariusza do filmu The Devil You Know (2013). Michaelides pracował dwa lata jako opiekun na oddziale psychiatrycznym dla młodzieży. Wykorzystał te doświadczenia przy pisaniu swojego debiutu powieściowego Pacjentka.

 

 

Gabinet psychoterapii był małym, wąskim pomieszczeniem na planie prostokąta; pustym jak więzienna cela albo jeszcze bardziej. W zamkniętym oknie nic nie wisiało. Jaskraworóżowe pudełko chusteczek higienicznych na stoliku wprowadzało fałszywie wesołą nutę – pewnie tutaj powstała Indira. Nie wyobrażałem sobie, żeby Christian podsuwał pacjentkom chusteczki.

Fabuła

     Czterdziestodwuletni Theo Feber jest psychoterapeutą. Wybrał taki zawód, ponieważ miał ciężkie dzieciństwo i trudne relacje z ojcem. Jak sam twierdzi osoby, które wybierają się na psychologię, sami potrzebują pomocy. Ma żonę Kathy, która jest  aktorką. Uważa, że jego małżeństwo jest udane, aż do tego momentu, kiedy nie przyłapał swojej żony na zdradzie.

    Bardzo zainteresowała go historia zabójstwa Gabriela Berensona. Kiedy zginął miał trzydzieści trzy lata i był fotografem. Fotografował półnagie kobiety w dziwnych pozycjach. Jego prace były bezwartościowe. Dopiero po jego śmierci  ich cena wzrosła. Zabiła go żona Alicia Berenson. Ma trzydzieści trzy lata i z zawodu jest malarką. Sąd wydał wyrok, skazując ją na pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Theo za wszelką cenę chce zostać jej psychoterapeutą. Jest na tyle zdeterminowany, że osiąga swój cel. Alicia jest trudną pacjentką, gdyż od śmierci męża w ogóle nie mówi. Po jakimś czasie otwiera się przed Feberem i podaruje mu swój pamiętnik, w którym wyjawia prawdę o całym zdarzeniu.

      W czasie czytania czytelnik może być zaskoczonym, ponieważ Theo, Gabriel, Kathy i Alicia mają ze sobą coś wspólnego.

    Pacjentka jest thrillerem psychologicznym. Możemy na własnej skórze poczuć emocje bohaterów, m.in.: strach, radość, smutek, rozczarowanie, ból, zawód bliskiej osoby. Zakończenie książki zaskakuje. Czytelnik nie potrafi wyjść ze zdumienia.

 

Wróciłem do domu wykończony. Siłą zwyczaju chciałem zapalić światło w przedpokoju, mimo że żarówka się przepaliła. Mieliśmy ją wymienić, ale ciągle zapominaliśmy. Od razu się zorientowałem, że Kathy nie ma. Było zbyt cicho, a ona nie potrafiła siedzieć w ciszy. Nie była hałaśliwa, ale jej świat obfitował w dźwięki – rozmowy telefoniczne, recytowanie tekstu, oglądanie filmów, śpiewanie, nucenie, słuchanie muzyki zespołów, o których nigdy nie słyszałem. A teraz w mieszkaniu panowała grobowa cisza.

Moja opinia na temat książki

    Nie jestem wielką fanką tego gatunku literackiego. Po przeczytaniu pozytywnych opinii stwierdziłam, że warto ją przeczytać. Na początku, kiedy rozwijała się akcja czytało się ją dobrze, ale kiedy w fabule zaczyna klarować się zakończenie, dalsze czytanie staje się nudne. Czasem było mi trudno nadążyć nad nowymi wątkami. Nie potrafiłam uzyskanych informacji ułożyć w całość. Przez to musiałam wracać ponownie do poprzednich rozdziałów, aby zrozumieć sens. Widocznie jeszcze muszę poszerzyć swoją wiedzę na temat psychologii. Może ta wiedza pomogłaby mi zrozumieć fabułę.

 

Jakie są Wasze opinie po lekturze? Czytaliście, czy przymierzacie się do kupna lub wypożyczenia?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

Caleb Wilde „Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego. Jak praca ze śmiercią uratowała mi życie”.

przedsiębiorca

 

Autor: Caleb Wilde

Tytuł: Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego. Jak praca ze śmiercią uratowała mi życie.

Tłumaczenie: Elżbieta Janota

Wydawnictwo i rok wydania: Znak Horyzont, 2019 rok

Ilość stron: 283

Okładka: Twarda

Ocena: 3/5

 

Kilka słów o autorze

    Caleb Wilde jest przedsiębiorcą pogrzebowym, od szóstego  pokolenia. Napisał książkę Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego. Jak praca ze śmiercią uratowała mi życie. Prowadzi bloga o tematyce pogrzebowej.

 

W śmierci możemy odnaleźć samych siebie. W śmierci możemy znaleźć ideał człowieczeństwa, o którym mówiła Dorothy Day. W śmierci możemy znaleźć wspólnotę istot złamanych, które gromadzą się, by utworzyć całość. Śmierć może nas zainspirować do przyjęcia duchowości opartej na empatii, współczuciu i zrozumieniu.

Fabuła

    Ojciec Caleb’a jest piątym pokoleniem przedsiębiorców pogrzebowych Wiled’ów. Jego matka była czwartym pokoleniem z rodziny Brownów. Od dzieciństwa główny bohater ma do czynienia ze śmiercią. Nawet bawił się razem z kuzynami w pomieszczeniu, gdzie były trumny. Narastały w nim pytania, co dzieje się po śmierci? Dziecięca ciekawość ustąpiła miejsca przekonaniu religijnemu o śmierci. Niestety, śmierć jest nieodłącznym elementem naszego życia.  Autor opowiada o historiach rodzin, w których przeprowadzał pochówek. Żałoba osób, które straciły bliskich wyglądała inaczej.  Najcięższym widokiem dla autora jest martwe ciało dziecka. Nie był gotowy na ten widok.

    Caleb Wilde nie chciał być przedsiębiorcą pogrzebowym. Jego wybór zweryfikowało życie. Na dzień dzisiejszy bycie pracownikiem pogrzebowym to coś niezwykłego dla Caleba. Ta praca pozwoliła mu zrozumieć sens śmierci.

Gdy ujrzałem te wszystkie łzy, zmęczenie współczuciem na dobre rozgościło się w mojej głowie. Pomyślałem sobie: Dajcie spokój, ludzie. Donnie na pewno by nie chciał, żebyście zachowywali się w ten sposób. Widzicie, do czego doprowadziła was miłość? Wychodzicie na bandę nadpobudliwych, sentymentalnych, przewrażliwionych istot. Pozwoliliście, żeby śmierć was dotknęła. Śmierć nie jest znowu taka trudna. Wszyscy musimy sobie z nią radzić. I może moglibyście wszyscy podejść do tego z nieco większą dawką obiektywizmu.

 

Moja opinia na temat książki

    Po przeczytaniu tej książki liczyłam na coś więcej. Myślałam, że autor będzie mówił, jak przebiega praca w zakładzie pogrzebowym od strony technicznej, np.: kwestię balsamowania lub kosmetologii pośmiertnej. Tych informacji jest zbyt mało. Autor skupia się na aspekcie emocjonalnym, teologicznym i filozoficznym. Mnie to nie przekonuje i przez to lektura staje się trochę nudna. Książka będzie dla tych czytelników, którzy lubią rozmyślać nad egzystencją i ludzkim bytem.

 

Jakie są Wasze opinie po lekturze? Czytaliście, czy jeszcze się zastanawiacie nad kupnem?

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!